Moje pierwsze i ostatnie kino

Padał dziś śnieg, a to przywiało wspomnienia mojego jedynego wyjścia do kina. Było to dawno, dawno temu, w czasach gdy multipleksy dopiero pączkowały. Długo przygotowywałem się na ten dzień. Pieczołowicie dobierałem strój, w końcu do kina, to prawie tak samo jak w niedzielę do kościoła. Zastanawiałem się, w których butach pójdę, a które wezmę ze sobą w reklamówce, na zmianę. Przecież nie będę brudził podłogi, co by pani sprzątaczka potem kazała mi błoto jej szczotką zmiatać. Już na 2 tygodnie przed tym dniem miałem wszystko skompletowane, drogę obmyślaną, bilet kupiony. W kasie dziwili się czemu na za dwa tygodnie bilet kupuję. Przecież miejsca i tak będą. Na mongolskie filmy nikt do kin nie chadza. Cóż, ja chadzam! A przynajmniej raz byłem… albo chciałem być, bo jak już jechałem w stroju, którego niejeden mieszkaniec wsi by się w niedzielny dzień nie powstydził, z butami na zmianę w reklamówce, z biletem wydrukowanym specjalnie dla mnie dwa tygodnie wcześniej… to zepsuł się tramwaj w którym byłem. Cała linia stanęła. A ja razem z tą linią. Tramwaj ruszył po godzinie, a ja już nie. Stracić 20 minut z początku mongolskiego filmu, to jak stracić cały film. Darowałem sobie i do kina już w ogóle nigdy nie poszedłem. Zapomniałem, że takie przybytki uciech cielesnych w ogóle istnieją. Od tej pory chadzam wyłącznie do warzywniaka, co to go mam niedaleko mieszkania i zamiast ludzi na płóciennym ekranie, to oglądam marchewki w drewnianej skrzynce. Czasem to lepsze nawet od niejednej polskiej komedii romantycznej (na które nigdy w życiu bym nie poszedł, bo z kinem mongolskim nic równać się nie może).
Na koniec drogi czytelniku, zadanie dla Ciebie. Powiedz mi co w tej historii nieprawdą było i nigdy się nie zdarzyło?

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s